Każdego dnia dziękuję Bogu, że urodziłem się Legionistą!

Dell OpenManage Server Administrator i problem z uwierzytelnianiem

W ostatnim czasie w związku z wymianą serwerów mam sporo do czynienia ze sprzętem firmy Dell, na których instaluję sobie narzędzie Dell OpenManage Server Administrator. Jest z nim jednak pewien problem na maszyna z 64-bit'owym OS'em - nie można się zalogować do panelu zarządzającego.

Rozwiązaniem jest dorzucenie 32-bit'owych bibliotek. Pobieramy więc odpowiednie paczki (w tym wypadku .deb):

# wget http://ftp.us.debian.org/debian/pool/main/p/pam/libpam-modules_1.0.1-5+lenny1_i386.deb
# wget http://ftp.us.debian.org/debian/pool/main/libs/libselinux/libselinux1_2.0.65-5_i386.deb
# wget http://ftp.us.debian.org/debian/pool/main/libs/libsepol/libsepol1_2.0.30-2_i386.deb
a następnie wyciągamy interesujące nas pliki i kopiujemy je do odpowiednich lokalizacji:
# dpkg -x libpam-modules_1.0.1-5+lenny1_i386.deb ./libpam
# cp libpam/lib/security/pam_unix.so /lib32/security/
# cp libpam/lib/security/pam_nologin.so /lib32/security/
# dpkg -x libsepol1_2.0.30-2_i386.deb ./libsepol
# cp libsepol/lib/libsepol.so.1 /lib32/ 
# dpkg -x libselinux1_2.0.65-5_i386.deb ./libselinux
# cp libselinux/lib/libselinux.so.1 /lib32/

Musimy jeszcze wyedytować plik /etc/pam.d/omauth i podmienić wszystkie wystąpienia /lib na /lib32.

Na koniec wykonujemy jeszcze:

# ldconfig

Dzięki tym operacjom możemy się już logować bez problemu.

Piekielna maszyna do wysyłania sms'ów

Wczoraj w pracy musiałem jakimś skryptem odczytać numery IMEI modemów GPRS. Kombinowałem na różne sposoby, aż w końcu trafiłem na perlowe ustrojstwo o nazwie Device::Gsm. Krótka zabawa w CPANie, użycie przykładu z dokumentacji i jest - szybko, prosto i przyjemnie.

Przy okazji wpadłem na pomysł, aby to wykorzystać do domowych zastosowań, np. monitorowanie nieplanowanych restartów komputera, czy też wysyłanie informacji o skończonym pobieraniu jakiś plików. Całość uruchomiłem w 5 minut, na starym Simensie S55 i jakimś prepaidzie.

Banalny kod (z dokumentacji) jaki wykorzystuję:

#!/usr/bin/perl

use Device::Gsm;

my $gsm = Device::Gsm->new( port=>'/dev/ttyS1', log=>'syslog' );
$gsm->connect() or die "Błąd połączenia";

$gsm->register();
$gsm->send_sms(
    recipient => '+48numer_telefonu',
    content   => 'tresc_smsa'
);

Takie proste, a działa :-). Teraz czas pomyśleć nad jakimś poważniejszym zastosowaniem :-).

Przyciski multimedialne w Ubuntu 8.10 c.d.

Jakiś czas temu narzekałem, że w nowym Ubuntu nie działają przyciski multimedialne na mojej klawiaturze, jednak po jakimś czasie z radością obwieściłem światu, że problem został usunięty. Wszystko było pięknie, aż do dzisiaj, kiedy to stwierdziłem, że usunę zbędny jak mi się wydawało program keytouch. Czemu uznałem go za zbędny? Otóż dlatego, że walcząc tuż po instalacji 8.10 z tymi nieszczęsnymi przyciskami zainstalowałem go jako ostatnią deskę ratunku, która jak się okazało w niczym nie pomogła i sprawę sobie odpuściłem.

Po jakimś czasie klawiatura w magiczny sposób ożyła, a że zbiegło się to z aktualizacją kilku jak mi się wydawało kluczowy pakietów w tej sprawie uznałem, że to panowie developerzy w końcu wzięli się do roboty - o ja naiwny.

W tej chwili wygląda na to, że to w jakiś cudowny sposób zaczął działać keytouch, a po jego usunięciu znowu nie działają mi te przeklęte przyciski. Niestety ponowna jego instalacja nic mi nie daje, bo za cholerę nie mogę sobie przypomnieć co ja tam wyklikałem.

Cała sprawa jest dość irytująca, a najbardziej mnie wkurza fakt, że ktoś przy tworzeniu Intrepida dał dupy i teraz udaje, że się nic nie stało - wstyd!

P.S. Zdaję sobie sprawę, że ten wpis może być ciężki w zrozumieniu, ale chyba łapie mnie jakieś przeziębienie i mam problem z logicznym myśleniem.

Sonata, czyli zmiana playera po wielu latach

Bardzo długo szukałem jakiejś alternatywy dla słabo albo w ogóle już nie rozwijanego Quod Libeta. Testowałem wiele playerów z Banshee na czele, ale zawsze coś mnie w nich drażniło i za każdym razem wracałem do QL.

Dziś po raz kolejny postanowiłem zerknąć w to jak rozwijają się nakładki na mpd i o dziwo okazało się, że Sonata ma to wszystko czego potrzebuję.

Cieszy mnie to niezmiernie bo już od jakiegoś czasu brak nowości w QL zaczął mnie lekko drażnić :-].

Przy okazji podpowiedź dla wszystkich, którzy na Ubuntu 8.10 mają segmentation fault przy starcie daemona mpd. Otóż problem jest spowodowany przez to, że w Intrepidzie mamy Pulse Audio, a nie Alsę. Aby się tego pozbyć wystarczy w /etc/mpd.conf dodać poniższy wpis:

audio_output {
        type "pulse"
	name "My MPD PulseAudio Output"
}

Ubuntu 8.10 - bug klawiaturowy naprawiony

Jakiś czas temu w tym miejscu narzekałem na to, że w nowym wydaniu Ubuntu nie działają przyciski multimedialne na mojej klawiaturze. Dość długo subskrybowałem odpowiedni wątek na Launchpadzie i dziś ku mojej radości okazało się, że ten paskudny babol został naprawiony.

Jak to się mówi lepiej późno niż wcale :->

Moje przemyślenia odnośnie Ubuntu 8.10

Od około 3 tygodni jestem posiadaczem Ubuntu w wersji 8.10. Chciałbym napisać, że jestem szczęśliwym posiadaczem, ale niestety poraz pierwszy nie jestem zadowolony z nowego wydania tej dystrybucji.

Rzeczy, które mnie bolą jest kilka. Po pierwsze Ubuntu przyzwyczaiło mnie do tego, że z każdym wydaniem działało u mnie szybciej - teraz jest wolniej, dużo wolniej. System nie działa tak płynnie jak było to w przypadku 8.04 - widoczne są chwile przycięcia. Jakie to jest irytujące nie muszę chyba mówić.

Drugą sprawą jest obsługa przycisków multimedialnych, które po instalacji Intrepid Ibexa przestały działać - ból cholerny. Błąd w launchpadzie wisi już dłuży czas, ale odzewu ze strony developerów jak na razie niema (oj źli developerzy, bardzo źli).

Trzeci kamyczek to sterowniki do ATI (fglrx), które bez problemu działały w becie, a w finalnym wydaniu strzelają mi niewyobrażalne fochy. Chyba ktoś coś podrodze namieszał i teraz nie chce się przyznać :).

Pewnie jeszcze bym coś znalazł, ale nie mam serca znęcać się nad co by nie mówić ulubionym distro.

Żeby nie rozpuszczać niepotrzebnych plotek to zawczasu uprzedzam, że przesiadki żadnej nie planuję bo mimo tych jakże karygodnych (haha) uchybień mój romans z Ubuntu ma się bardzo dobrze :).

Szybko, szybciej ...

Przed chwilą skończyłem bawić się programem Bootchart, który obliczył, że moje Ubuntu 8.04 uruchamia się 29 sekund:

Ubuntu - bootchart

Wydaje się, że wynik jest całkiem niezły, ale jak znajdę wolny wieczór to postaram się jeszcze trochę z tego wyniku urwać :).

CoverFinder - znajdź mi okładkę

Jako maniak muzyki oraz jej porządnego katalogowania od dłuższego już czasu poszukiwałem softu, który mógłby mi zastąpić http://images.google.pl/. Jakiś czas temu na niezastąpionym GnomeFiles pojawił się bardzo prosty, ale spełniający swoje zadanie programik o jakże wymyślnej nazwie CoverFinder.

CoverFinder

Program poza wyborem odpowiedniego serwisy Amazon nie posiada żadnych opcji konfiguracyjnych ... bo i po co? Wystarczy tylko zapisać sobie odpowiednią okładkę i tyle :). Proste, szybkie, pomocne.

Certyfikat Autentyczności Ubuntu

Dziś na oficjalnym forum Ubuntu trafiłem na wątek, w którym użytkownik o nicku MenZa zaprezentował Certyfikat Autentyczności Ubuntu. Oto on:

Certyfikat Autentyczności Ubuntu

Dostępna jest również wersja svg.

Oczywiście kod kreskowy nie jest wzięty z kosmosu i w heksie oznacza GNU/Linux.

A teraz niech ktoś mądry powie mi gdzie mogę sobie zrobić profesjonalną naklejkę z czymś takim.

Czas na The Gutsy Gibbon

Brak czasu sprawił, że długo zbierałem się z aktualizacją Ubuntu do najnowszej wersji jednak zakup nowego dysku zmusił mnie do postawienia nowego systemu. Wybór mógł być tylko jeden i na moim komputerze zagościł The Gusty Gibbon.

guesswhy@alquamos:~$ cat /etc/issue
Ubuntu gutsy (development branch) \n \l

Po kilku dniach pracy jestem wręcz zachwycony nowym wydaniem Ubuntu. Instalator bez problemu zainstalował sterowniki do mojego Radeona, tak więc od samego początku mogę cieszyć się działającym Compiz Fusion'em. Dzięki poprawnej detekcji karty graficznej oraz graficznym konfiguratorom jeszcze ani razu nie zajrzałem do pliku /etc/X11/xorg.conf (mam na niego uczulenie). Rewelacja!

Cieszy również ciągły postęp w przyśpieszaniu uruchamiania systemu - wydawało się, że szybciej już być nie może, a jednak jest. Pozytywem jest również nowe wydanie Gnome, które wprowadza kilka drobnych acz użytecznych rozwiązań, np. synchronizacja w Tomboy'u czy połączenie wszystkich opcji związanych z wyglądem w jedno okno z odpowiednimi zakładkami.

Plusów jest jeszcze więcej, ale ważniejsze jest to, że nie zauważyłem żadnych minusów w porównaniu z The Feisty Fawn. Ubuntu idzie w dobrą stronę i w tej chwili nie wyobrażam sobie innego systemu na moim desktopie. Brawo!

Już jest Gnome 2.20

Pojawiło się nowe Gnome oznaczone numerkiem 2.20, a ja nie mam czasu na update Ubuntu. Co więcej ja do dziś nawet nie wiedziałem jakich mam się spodziewać nowości. Coraz mniej podoba mi się te "dorosłe" życie ...

Weather wallpaper

Kilka dni temu na mojej maszynie zagościł całkiem ciekawy program noszący nazwę Weather wallpaper. Zabawka ta co godzinę zmienią nam tapetę obrazującą aktualną u nas pogodę.

Weather wallpaper

Konfiguracja programu sprowadza się do edycji pliku:

~/.weather-wallpaper/conf 

w którym korzystając z serwisu National Weather Servic musimy wpisać odpowiedni kod dla naszego miejsca pobytu. Przykładowo dla Warszawy-Okęcie kod jest następujący: EPWA.

Jak widać tapety są całkiem przyjemne (wiem, że to kwestia gustu) więc program polubiłem od pierwszego wejrzenia. Polecam.

Hardy Heron - nowe Ubuntu

Serwis Ubuntu The Fridge donosi, że przyszłoroczne wydanie Ubuntu oznaczone numerkiem 8.04 będzie nosić nazwę "Hardy Heron". Z proponowanych tłumaczeń z obcego na nasze najbardziej podoba mi się "Dziarska Czapla", choć pewnie padnie jeszcze kilka propozycji :).

Ważną informacją jest to, że "Hardy Heron" będzie wydany jako LTS.

LaTeX w Gajimie

Od jakiegoś czasu Gajim w wersji z SVN posiada wsparcie dla LaTeX-u. Oto dowód:

LaTeX w Gajimie

Aby móc korzystać z tego dobrodziejstwa musimy zainstalować dwie paczki (plus zależności):

sudo apt-get install texlive-latex-base imagemagick

Teraz wystarczy tylko wyrażenie matematyczne zawrzeć pomiędzy $$ i możemy cieszyć się LaTeX-em

P.S. Szkoda, że jestem już po studiach :/.

pyRenamer - masowa zmiana nazw plików

W windowsowym Total Commanderze jest rewelacyjne narzędzie do masowej zmiany nazw plików. Muszę przyznać, czasami nawet za nim tęskniłem, ale to uczucie jest mi już obce. Znalazłem bowiem kawał porządnego software'u do tego typu zabaw.

Cudo to nazywa się pyRenamer i wygląda mniej więcej tak (przepraszam za trochę niechlujnego screena, ale oczy mi siadają ;]) :

pyRenamer

Do najważniejszych możliwości pyRenamera należy zaliczyć:

  • zamiana wybranego ciągu znaków na innych
  • kilka rodzajów numeracji plików
  • wstawianie do nazwy aktualnej daty oraz ścieżki do pliku
  • zamiana spacji na podkreślenia i kropki lub odwrotnie
  • zaawansowana zmiana wielkości liter
  • możliwość usuwania znaków z wybranych pozycji np. 4 znak lub znaki od 3 do 5
  • możliwość wybrania poprzez wzorzec tylko interesujących nas plików w katalogu
  • wykorzystanie tagów ID3 przy plikach mp3
  • wykorzystanie tagów EXIF przy plikach graficznych

Jak widać program mimo wczesnego stadium tworzenia potrafi już sporo, więc warto mu się przynajmniej przyjrzeć.

Słowo o poleceniu date

Czy ktoś oświecony może mi wytłumaczyć powód stosowania takiego zapisu przy zmianie daty i czasu systemowego:

date mmddHHMMYYYY

Czy bardziej logiczna nie jest taka postać?

date mmddYYYYHHMM

gfxboot i The Feisty Fawn

Jakiś czas temu opisywałem instalację pakietu grub-gfxboot, który przemienia standardowy bootloader w taki jaki znamy z Suse. Opisy dotyczył poprzedniego wydania Ubuntu, więc kilka osób nękało mnie pytania czy to zadziała w The Feisty Fawn. Dziś to sprawdziłem i ku radości mojej i innych mogę napisać, że działa.

P.S. Jeżeli ktoś znajdzie/stworzy dedykowany dla 7.04 schemat to proszę dać znać :).

sl - program dla każdego

Przeglądając Polskie Forum Ubuntu trafiłem na bardzo "przydatny" program o nazwie sl. Aby go przetestować wystarczy wpisać:

guesswhy@alquamos:~$ sudo apt-get install sl
guesswhy@alquamos:~$ sl

Polecam również zapoznanie się z helpem:

guesswhy@alquamos:~$ sl --help

Celowo nie piszę o tym do czego ten program służy bo musicie go zobaczyć na własne oczy, aby ocenić jego wartość.

Fajny ficzer w Gnome

Takie oto cudo ukazało się moim oczom gdy dziś przypadkiem użyłem skrótu ALT+↓ do przyciszenia dźwięku:

Gnome - fajny ficzer

Niby nic wielkiego, ale bardzo cieszy :)

Używam KDE

Muszę przyznać się do jednej rzeczy - otóż w pracy na co dzień używam KDE i co dziwne nawet za bardzo nie cierpię. Co mnie do tego skłoniło? Specyfika pracy i helpdesk jaki świadczymy naszym klientom - czasem po prostu trzeba komuś łopatologicznie wytłumaczyć, że ma kliknąć tu i tu. Czas reakcji musi być zazwyczaj natychmiastowy więc przełączanie się z Gnome na KDE mogło by przysparzać zbędnych problemów.

Oprócz KDE na słabszych maszynach stosujemy również XFCE, ale tam wykorzystywany jest tylko pasek z ikonkami, więc skala trudności jest o wiele mniejsza i z powodzeniem można prowadzić ludzi "na pamięć".

P.S. Im dłużej w pracy siedzę przy KDE tym bardziej kocham moje Gnome :).

Więcej RAMu, więcej mocy

Nie wytrzymałem z moimi 256MB RAMu i kilka dni temu dokupiłem sobie kość 512MB. Teraz w końcu mogę jednocześnie używać Quod Libeta (nawet z załadowanym całym zbiorem mp3), Liferea i Gajima - coś pięknego. Gnome również znacząco przyśpieszyło - aż ciężko jest mi się przyzwyczaić do tak szybkiego otwierania się okien i menu :).

Żałuję tylko, że nie porwałem się na kość 1GB, ale chyba po wypłacie pójdę po drugie 512MB.

Czas na Feisty Fawn

W środę spotkała mnie bardzo nieprzyjemna sytuacja. Otóż "niespodziewanie" zawiesił mi się komputer i po restarcie szlag trafił partycję z Ubuntu. Po długich walkach min. za pomocą fsck.ext3 udało mi się odzyskać system (/home przywróciłem w 100%), ale stwierdziłem, że jest to znak od Boga i czas zainstalować Feisty Fawn.

Jako, że pod ręką miałem Ubuntu 6.12 Professional Elokwentny Emu to postanowiłem je wykorzystać. Krótka instalacja, upgrade do Feisty, pobranie kilku niezbędnych paczek do postawienia Gnome i miałem już system gotowy do pracy. Oczywiście co chwilę musiałem odinstalować potrzebne programy, ale się opłaciło bo w efekcie mam system lżejszy o ponad 1GB - przy moim wiecznie zapchanym dysku jest to całkiem sporo.

guesswhy@alquamos:~$ cat /etc/issue
Ubuntu feisty (development branch) \n

Samo Feisty jak na razie sprawuje się świetnie i nie mam się do czego przyczepić (no może poza kernelem, który ma w tej chwili problemy z fglrx - ale do tego już przywykłem). Już w tej chwili można zauważyć sporo nowości. Nastąpiło kolejne przyśpieszenie uruchamiania się systemu - o przynajmniej 15 sekund. Zmieniona nazewnictwo dysków i zamiast przykładowego hda mamy sda.

Mamy również kilka zmian związanych z nowym wydaniem Gnome. Najważniejszą i najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest wprowadzenie Centrum Sterowania, które jest niczym innym jak bajerem znany ze SLABa. Już w tej chwili mogę powiedzieć, że ciężko mi będzie się do tego przyzwyczaić i pewnie niedługo zapłaczę z tęsknoty za klasycznym Gnomowym układem menu. Poza tym można zauważyć kilka upiększaczy jak np. dodatkowa karta System w Monitorze Systemu.

Trzeba również zaznaczyć, że Feisty jest kolejnym wydaniem Ubuntu, w którym można zauważyć dość znaczny wzrost wydajności. Po raz kolejny z czystym sumieniem mogę napisać, że mój komputer znowu nabrał wigoru. Tak trzymać!

Na koniec jeszcze dwa zrzuty:

Feisty Fawn Screen #1 Feisty Fawn Screen #2

Gajim 0.11 w repozytoriach Edgy

Krótkie info: najnowsza wersja Gajima została włączona do repozytoriów Universe w Ubuntu 6.10.

Lepiej późno niż wcale :).

Gnome/Xfce prawie jak MacOS

Jakiś czas temu na Ubuntu Forums trafiłem na wątek, w którym znajduje się opis bardzo interesującej modyfikacji GTK2. Dzięki niej menu każdej aplikacji jest przenoszone na wybrany przez nas panel - identycznie jak w Mac'u. Całość wygląda mniej więcej tak:

Mac-style Menu Bar

Screen wzięty z opisu o modyfikacji.

Uzyskanie tego efektu jest bardzo proste i sprowadza się do zainstalowaniu kilku paczek DEB.

1. Ściągamy odpowiednie pakiety:

guesswhy@alquamos:~$ mkdir macmenu
guesswhy@alquamos:~$ cd macmenu
guesswhy@alquamos:~/macmenu$ wget wget -r -l1 -A "*.deb" -nd  http://chrislord.net/files/gtkmenubar/

2. Instalujemy pobrane paczki:

guesswhy@alquamos:~/macmenu$ sudo dpkg -i *.deb

3. Restartujemy X'y kombinacją CTRL+ALT+BACKSPACE.

4. Po ponownym zalogowaniu się możemy już przetestować działanie modyfikacji. Wystarczy tylko do wybranego przez nas panelu dodać applet Mac Menu.

Całość działa całkiem stabilnie i podczas pracy nie zauważyłem żadnych niedogodności. Jednak po krótkiej zabawie stwierdziłem, że ta filozofia do mnie nie trafia i wróciłem do klasycznego rozwiązania.

Warto wspomnieć, że dostępne są również wersje dla Gentoo oraz Arch Linuksa.

Oczywiście prawie robi różnicę, ale jeżeli ktoś jest fanem rozwiązań znanych z MacOS'a to Mac Menu może mu przypaść do gustu.

grub-gfxboot - podrasowany bootloader

Wiele osób zachwyca się ładnym bootloaderem jaki możemy spotkać w Suse. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby taki bajer mieć w naszym Ubuntu - wystarczy tylko wykonać kilka, bardzo prostych operacji.

Na początku musimy ściągnąć odpowiednią paczkę oraz schemat:

guesswhy@alquamos:~$ wget http://quasarfreak.googlepages.com/grub-gfxboot_0.97-5_i386.deb
guesswhy@alquamos:~$ wget http://starzaki.eu.org/~timoteii/jogger/message.ubugrey

Usuwamy zainstalowanego w systemie Gruba:

guesswhy@alquamos:~$ sudo apt-get remove grub

Instalujemy grub-gfxboot:

guesswhy@alquamos:~$ sudo dpkg -i grub-gfxboot_0.97-5_i386.deb

Zapisujemy nowego Gruba w sektorze MBR naszego dysku:

guesswhy@alquamos:~$ sudo grub-install /dev/hdX #hdX to nasz dysk, zazwyczaj hda

Następnie kopiujemy ściągnięty wcześniej schemat do katalogu /boot/grub:

sudo cp sciezka_do_pliku/message.ubugrey /boot/grub/

Kolejnym prostym krokiem będzie edycja pliku menu.lst:

sudo cp /boot/grub/menu.lst /boot/grub/menu.lst_backup #wykonujemy kopię bezpieczeństwa
sudo gedit /boot/grub/menu.lst

Na jego początku dodajemy następującą linijkę:

gfxmenu /boot/grub/message.ubugrey

Zamykamy plik, resetujemy komputer i jeśli nic po drodze nie zepsuliśmy nasz oczom pokaże się coś takiego:

Gfxboot

Prawda, że ładne?

Kilka dodatkowych schematów znajdziemy na Gnome Look oraz tutaj. Aby załadować nowych schemat wystarczy tylko wyedytować ściężkę w dodanej przez nas linijce do pliku /boot/grub/menu.lst.

Tak mi się podoba, że chyba jeszcze raz sobie komputer zresetuję :).

EDIT: Notka sponsorowana przez wannę HooGa (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi) :).

Zwiększanie swapa

Wiem, że Ameryki tym wpisem nie odkryję, ale tego bloga traktuję również jako swoisty notatnik i ten wpis jest z gatunku tych "ku pamięci". Poza tym może komuś się jednak to przyda.

Poniżej przedstawiam sposób na stworzenie dodatkowego pliku wymiany dzięki, któremu możemy zwiększyć niewystarczający naszym wymaganiom swap.

1. Tworzymy plik o dowolnym rozmiarze i w dowolnej lokalizacji. W typ przypadku tworzony jest plik o nazwie swap i objętości 256MB.

guesswhy@alquamos:~$ sudo dd if=/dev/zero of=/sciezka_do_pliku/swap bs=1M count=256

2. Formatujemy uprzednio stworzony plik umieszając w nim odpowiedni nagłówek:

guesswhy@alquamos:~$ sudo mkswap /sciezka_do_pliku/swap

3. Dodajemy nasz plik wymiany do zasobów:

guesswhy@alquamos:~$ sudo swapon /sciezka_do_pliku/swap

Po takim zabiegu nasz swap zwiększa się o 256MB.

Aby go wyłączyć wystarczy wpisać komendę:

guesswhy@alquamos:~$ sudo swapoff /sciezka_do_pliku/swap

Jeżeli chcemy, aby plik wymiany był montowany przy starcie systemu musimy dodać odpowiedni wpis do /etc/fstab:

/sciezka_do_pliku/swap  none   swap   sw   0 0

Czemu się w tą bawię? Otóż niedawno straciłem 256MB RAMu i system trochę mi zwolnił. Po tym zabiegu odzyskał trochę ze swojego wigoru.

Paczka .deb z Gajimem 0.11

Od wczoraj jestem zalewany pytaniami o paczkę dla Ubuntu z Gajimem 0.11. W związku z tym chciałem obwieścić, że jest on już dostępna.

Życzę miłego komunikowania się :).

Medibuntu - następca repozytoriów PLF

Wszyscy, który używali niedziałające już repozytoria PLF powinni zainteresować się projektem Medibuntu.

Oto adresy do odpowiednich wydań Ubuntu:

Breezy Badger:

deb http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ breezy free
deb http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ breezy non-free
deb-src http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ breezy free
deb-src http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ breezy non-free

Dapper Drake:

deb http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ dapper free
deb http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ dapper non-free
deb-src http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ dapper free
deb-src http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ dapper non-free

Edgy Eft:

deb http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ edgy free
deb http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ edgy non-free
deb-src http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ edgy free
deb-src http://medibuntu.sos-sts.com/repo/ edgy non-free

Klucz GPG:

wget -q http://medibuntu.sos-sts.com/repo/medibuntu-key.gpg -O- | sudo apt-key add -

Instalacja oprogramowania pod Ubuntu

Przypadkiem trafiłem na artykuł, którego nazwa mówi wszystko: How to install ANYTHING in Ubuntu!.

Polecam wszystkim początkującym.

Easter Egss w Gnome

Skacząc od strony do strony trafiłem na dwie ciekawostki związane z Gnome:

1. Wciskam Alt+F2 i w okienku wpisujemy: "free the fish" (bez cudzysłowów). Po chwili na ekranie pojawi się znajoma rybka Wanda :).

2. Również wciskam Alt+F2 tylko tym razem wpisujemy: "gegls from outer space". W tym przypadku możemy zagrać w "trochę" zmodyfikowaną wersję gry Space Invaders.

GEGLs from Outer Space

Życzę miłej zabawy :).

Wcześniejsze wpisy

Powered by Jogger. Imhotep theme designed by Chris Lin.
XHTML | CSS | RSS, ported by Tomasz Filipek.

Too Cool for Internet Explorer