Każdego dnia dziękuję Bogu, że urodziłem się Legionistą!

Hmm ...

... miałem napisać notkę, która chodziła mi po głowie cały dzisiejszy dzień (masło maślane), ale teraz mi się nie chce ... dowidzenia :).

...

Diane, jest 22:52 a ja nadal jestem w domu, a nie w akademiku. Powiedziałbym Ci co jest powodem takiego stanu rzeczy, ale Ty i tak nie zrozumiesz ;]. Nie mam ochoty na kolejną kłótnię ... wystarczy, że krew mnie zalewa jak pomyślę, że dopiero jutro dorwę się do mojego respiratora. Życzę miłej nocy ... cYa.

Kolejną notkę wyślę już z akademika :)!

Back to the roots ...

Miałem zamiar przesłuchać sobie jakiś album Sepultury, ale całkiem przypadkiem wpadła mi w ręce płytka One Second Paradise Lost. Właśnie leci Blood of Another i muszę powiedzieć, że jest to chyba najlepszy kawałek w nowożytnej dyskografii Angoli. Co prawda nie dorasta on do pięt kompozycjom z Draconian Time lub Gothic, ale swoją wartość ma i nie pozwala na obojętne przejście obok niego.

Kilka, a może kilkanaście chwil temu przeczytałem wpis koleżanki (chyba mogę?) Niny dotyczący zespołu Hedone. Mimo tego, że miałem z tym bandem tylko powierzchowny kontakt (clip, kawałek My Death i jakiś cover w hołdzie Depeche Mode) to zawsze chciałem poznać bliżej ich twórczość. Pamiętam, że podobal mi się wokal i swoista nerwowość panująca w kompozycjach. Koniecznie muszę dorwać jakieś ich wydawnictwo. Hmmmm ... może na Amnezji coś o tym wiedzą :).

P.S. Tym samym pojawił się kolejny wątek muzyczny na moim joggerze - ostatnio było ich jakoś mniej :).

RU-21 Red

Nie, to nie jest post o nowy rosyjskim samolocie. RU-21 Red to tabletki na nietrzeźwienie. Jest to brat bliźniak RU-21, czyli tabletek na kaca. Piguły te trzykrotnie wydlużają okres trzeźwienia. Ja sobie tak myślę, że wolę się jednak ubzdryngolić tradycyjnymi środkami. Jak już się truć to po staropolsku :).

Jeden, ale w dwóch osobach.

Romek Giertych nie przestaje mnie zadziwiać. Otóż oglądałem sobie dziś telewizję i jakimś trafem włączyła mi się TV Trwam. Mym oczom ukazał się Romuś, z którym przeprowadzany był wywiad na żywo. Jako, że się z kolegą (czyt. z Romkiem) za bardzo nie lubimy szybko zmieniłem kanał na TVN 24, gdzie była relacja na żywo z obrad Komisji Śledczej d/s Orlenu. Ku mojemu zaskoczeniu przewodniczący LPR (tfu!!!) zadawał pytania świadkowi (a może oskarżonemu, ja się nie znam). Szybko przeanalizowałem całą sytuację i stwierdziłem, że albo ktoś mnie robi w balona (TV Trwam), albo pan piękny ma jakieś nieudokumentowane zdolności. Jak to możliwe, że Romek jest jeden, ale w dwóch osobach?

Marzenie ...

marley_01[img] Pomyślałem sobie, że fajnie byłoby zagrać w piłkę z Bobem Marley'em. Wiem, wiem (!!!) ... marzenie spóźnione o dobrych parę lat, ale nie zmienia to faktu, że jest to jedna z moich najfajniejszych zachciewajek. W kategorii marzenia nie do spełnienia jest dość wysoko w rankingu i wydaje mi się, że długo będzie bronić swojej pozycji. Na pewno byłoby to jedno z najfajniejszych przeżyć w moim dotychczasowym życiu.

P.S. A po meczu po małym buszku ... :-D

Młodzież Wszechpolska? Jestem przeciw!

Młodzież Wszechpolska? Jestem przeciw![img]

Młodzież Wszechpolska? Jestem przeciw![img]

Komentarz zbędny - buttony mówią wszystko!

OGame ...

Jestes miedzygalaktycznym imperatorem, ktory przez najrozniejsze strategie, kombinacje i przedsiewziecia rozszerza swoje wplywy na inne galaktyki. Zaczynasz od jednej, wlasnej planety, na ktorej budujesz infrastrukture gospodrcza i militarna wykorzystujac dostepne na niej surowce. Poprzez badania naukowe i rozwoj otrzymujesz dostep do nowywch technologii, mechanizmow, broni... Z uplywem czasu bedziesz kolonizowac kolejne planety, handlowal, atakowal, zawiazywal sojusze z innymi wladcami, wywolywal wojny, (wspol-)rzadzil miedzygalaktycznym swiatem.

W życiu bym nie pomyślał, że tego typu gra może mnie tak wciągnąć. Uprzedzam Was, nie wchodźcie na OGame, bo będziecie myśleli tylko o tym, jak zwiększyć wydobycie deuterium (ciężkiej wody). Niby takie zwykłe klikanie poprzez WWW, a jakże pasjonujące ... :)

O_o

Diane, jest 20 luty, godz. 19:02. Nie pisałem już od kilku dniu za co Cię bardzo przepraszam ;]. W domu jestem dopiero 3 dzień, a już mam dość tej paskudnej nudy. Tęsknię za moim komputerkiem, który sam został w akademiku - mam nadzieję, że się jakoś trzyma ;]. Okej, koniec tych żalów - trzeba jakoś podsumować miniony tydzień:
1. Jak już pisałem (chyba) mam temat pracy magisterskiej i jestem z niego umiarkowanie zadowolony.
2. Poprawka z Teorii Informacji wypadła genialnie - dostałem 4.5, a indeks już leży w dziekanacie :).
3. W czwartek byłem na koncercie zespołu Coma, a w zasadzie Guns N'Roses, bo tak się teraz chłopaki nazywają ;]. Zmiana nazwy to nie jedyne zaskoczenie wieczoru, okazało się bowiem, że wokalista ma raka krtani (dziwne poczucie humoru). Natomiast sam koncert to istne szaleństwo. Tylko kilka razy widziałem, żeby wywiązała się taka więź, pomiędzy zespołem, a wiarą - coś pięknego. Piękne jeszcze było noszenie na rękach, tak długo jeszcze nigdy nie przebywałem na górze :). Minuta, dwie owszem ... ale nie przez całą piosenkę ... miodnie było :). Po koncercie było małe spotkanie towrzyskie z Malwiną, Sokołem i Darkiem - trochę nam odbiło, ale co tam, raz na jakiś czas można :).
4. Dowiedziałem się, że po pijaku piszę mądre rzeczy ... ukłon dla Kaśki ;]
5. O iloście wypitej wody ognistej wspominał nie będę ... :)

P.S. 17 lutego minął rok jak prowadzę jogger'a. Mam nadzieję, że zbyt wiele osób z tego powodu niecierpi :].

:)

WSZYSTKIE KAŚKI TO FAJNE DZIEWCZYNY!!!

Mamusiu ratuj ...

Izomorfizm przekształca k-wymiarową przestrzeń h w k-wymiarową podprzestrzeń s zanurzoną w m-wymiarowej przestrzeni z.

Taaaak, bardzo dużo mi to mówi. Poprostu kocham Terię Informacji ... bleeee

O rany boskie ...

Właśnie wróciłem z uczelni i mam już zaklepany temat pracy magisterskiej:

Metody zapewnienia parametrów jakościowych i wydajnościowych w sieciach WLAN (Wi-Fi).

Z tego co rozmawiałem z promotorem (dr inż. A. Zankiewicz) to chodzi tu o QoS. Ale nie ma się narazie czym podniecać, w kwietniu pójdę do promotora i obgadamy szczegóły dotyczące pracy. Możliwe jest jeszcze jakieś doprecyzowanie tematu, więc trzeba będzie sobie trochę na ten temat poczytać :).

Jechać czy nie jechać ...

Właśnie się dowiedziałem, że poprawkę z Teorii Informacji mam dopiero 16 lutego. I teraz mam problem ... nie wiem czy jechać do domu czy siedzieć w akademiku. Za każdą opcją jest dużo + i -, naprawdę trudny wybór.

Jechać:
--------------------
+ obiadki mamusi;
+ mama zrobi pranie;
+ w końcu dobrze się wyśpię
- w domu mam tylko 128kbps;
- trzeba będzie się tłuc pociągiem;
- zamiast się uczyć będę oglądał Eurosport i Polsat Sport'
Niejechąć:
--------------------
+ nie będę się wkurzał na domowe 128kbps;
- będę głodował;
- zamiast się uczyć będę ogłądał filmy;
- będę musiał zrobić pranie;
- jest post więc w akademiku picia nie będzie;

Aaaaa ... chyba jadę do domu :).

Nowy styl ... pomocy(!!!)

Zrobiłem sobie nowy styl. Jaki on jest każdy widzi ... mi się podoba :). Jednak przed chwilą zauważyłem małego zonka. Chodzi oto, że jak np. będzie mało wpisów w danym miesiącu to styl nie rozciągnie się automatycznie tak, aby zmieściło się menu z prawej strony. Przy dużej ilości wpisów tego nie widać. Zresztą aby to zobaczyć wystarczy wejść w dodawanie komentarzy. Ma ktoś jakiś pomysł, bo moja więdza odnośnie CSS jest marna ... :(

EDIT: Po rozmowie z r21 ustawiłem odpowiednią wartość dla min-height, ale nie jest to rozwiązanie, które mnie całkowicie zadawala ... :(

Mirandzie zrobili kuku ...

Chciałem sobie popatrzeć trochę na Mirandę, wpisałem więc w Google Miranda i wszedłem na pierwszą lepszą stronę, czyli tu. To co zobaczyłem trochę mnie rozbawiło:

miranda_hack[img]

Zadanie z sieci komputerowych.

Pies bernardyn biegnie z prędkością 10 km/h i niesie pudełko 10 płytek DVD o pojemności 4,7 GB każda. Czy będzie on przesyłał dane szybciej niż sieć Fast Ethernet (100 Mb/s) na odcinku 8 km? Dlaczego nie stosuje się psów w sieciach komputerowych?

Liczył tego nie będę, ale niech ktoś mi powie jak do cholery zmieścić bernardyna w skrętce ;]?

e-Sport - legalizacja

Właśnie wyczytałem, że bułgarski rząd przyjął ustawę na mocy której e-Sport będzie traktowany jako pełnoprawna dyscyplina sportowa. Całą sprawą będzie zarządzać Bulgarian Federation for Electronic Sports, której pierwszym prezesem został Martin '420' Kadinov.

Tak się teraz zastanawiam czy pieniądze bułgarskich podatników będą przekazywane na nową przybajerowaną myszkę optyczną dla jakiegoś fluka ze skrzywieniem kręgosłupa, który 20h dziennie gra w Counter Strike'a? Chyba tak właśnie będzie, bo jeśli biegaczom kupuje się trampki to takim flukom myszki ... albo nowe karty graficzne ...

A jednak ...

A jednak nie udało się bezboleśnie przejść sesji. Dzisiaj miałem ostatni egzamin z Teorii Informacji i nie spodziewam się rewelacyjnego wyniku. Wolę jednak o tym myśleć w inny sposób, przecież nie jest źle - zakwalifikowałem się na dodatkowy termin <<<<< to brzmi o wiele lepiej ;]

Dzisiaj zacząłem grać w The Crims. Nadal ma rangę śmieciarza, ale to tylko kwestia czasu, niewinnych staruszek długo szukać nie trzeba ;]

Watch for ice ...

misiu[img]
Też mi się tak dzisiaj stało ... było naprawdę "fajnie" ...

Pięknie jest ...

Budzę się rano i patrzę, że mam jedną nie odebraną widomość na skrzynce. Odpalam The Bat'a! i widzę maila od Andrzeja Zająca, chwila zastanowienia i błysk - jest to mail od prof. Andrzeja Zająca, z którym mam Fizykę Laserów. Chwila niepewności i jest, udało się, zaliczyłem (!!!) ... pieknie jest :). Szybkie spojrzenie na wyniki kolegów i jest okej. Tylko Macq nie ma oceny, ale na szczęście to tylko pomyłka :).

Wczoraj był pierwszy dzień sesji, a mi brakują tylko dwa wpis, a w zasadzie jeden bo przecież Fizyka to już formalność - wystarczy tylko pofatygować się do pana profesora ;]. Tak łatwo to mi jeszcze nigdy nieszło, zero stresu i minimum nauki - coś wspaniałego. W poniedziałek ostatni exam, z którego chyba jednak będzie poprawka, ale nie ma co dramatyzować - dam radę !!!

P.S. Stan sesji: [###########90.9%_][10/11]

Żartwoniś jeden ...

Ostatnimi czasy w akademiku pojawił się jakiś żartowniś, który ustawia sobię jako swój adres IP, adres IP bramki. Jak się można spodziewać kończy się to na ogół brakiem internetu. W tym samy czasie na czacie akademikowego huba DC zaczynają lecieć bluzgi na bogu ducha winnych adminów. Do ludzi nic nie dociera, żadne tłumaczenie - a już setki razy mówiłem im, że wysterczy wpisać: arp -s 172.16.2.1 00-80-c8-b9-b6-fa. Niereforomowalność ludzi czasem mnie przeraża ...

Hmmm ...

Przyznaję się do niejakiego cynizmu,
ale przemocy mówię nie i walczę z nią.
Godnie przyjmuję razy
i z przyjemnością przyjmę jeszcze jeden,
ponieważ wybrałem życie
przy boku Ghandi'ego i Kinga.
Moje troski są natury ogólnej.
Odrzucam zemstę, agresję i odwet.
Podwaliną mojego światopoglądu...
... jest miłość.
Kocham cię, szeryfie Truman

To mnie Albert Rosenfield zaskoczył!

Zzzzz Zzzz Zzz Zz......

Diane, jest 00:06 siędzę na krześle i mam wrażenie, że zaraz padnę na twarz. Cały dzień się dziś obijałem a jest zmęczony jakbym przewalił tonę kserówek (ach te uroki sesji). Nie pozostało mi nic innego jak położyć się do łóżka i zapuścić sobie kolejny odcinek Twin Peaks ... cYa

Belgish Kampioenschap PC Werpen 2004

Belgish Kampioenschap PC Werpen 200 <-- kompletny brak szacunku dla starych, wysłużonych maszyn ;]. Z tego dobrobytu to im się w dupach poprzewracało haha.

Kontrolerzy - węgierskie kino.

Nigdy bym się nie spodziewał, że węgierski film może aż tak mi się spodobać. Na dzień dzisiejszy film Kontrolerzy jest dla mnie produkcją roku.

W tym miejscu powinno znaleźć się jakieś uzasadnienie, ale jako, że ostatnio mam problem z opisaniem moich spotrzeżeń i poglądów przytoczę tylko recenzję znalezioną w internecie:
kontrolerzy[img] Kto z nas w pewnym momencie swojego dłuższego lub krótszego życia nie marzył o tym, żeby zrobić coś niekonwencjonalnego? Uciec przed światem, przed swoją przeszłością i teraźniejszością, a nawet przed samym sobą? Zniknąć z powierzchni Ziemi. Dwudziestokilkuletni Bulcsú odważył się to zrobić...

Film KONTROLERZY to niezwykła, po części baśniowa opowieść, której akcja toczy się głęboko pod ziemią. To historia dziwnego młodzieńca, Bulcsú i jego towarzyszy: pracowników metra, rywalizujących ze sobą kontrolerów, Roadrunnera, Shadowa oraz szefów podziemnego przedsiębiorstwa. To film o wyścigach po podziemnych torach, a także ... o miłości i zaczynaniu życia od nowa.

W KONTROLERACH zobaczycie najbardziej komiczne sytuacje, jakie mogą spotkać pasażerów w kontakcie z dobrze wszystkim znanymi "kanarami".

źródło: http://www.independent.pl/film/nowe/k/kontrolerzy/


P.S. Stan sesji (przed sesją): [#######72.7%_][8/11]

vidalinux - pierwsze wrażenia.

Zrobiłem tak jak zamierzałem - dziś zainstalowałem vidalinuksa. Jak narazie odnotowałem prawie same pozytywy. System pięknie rozpoznał grafikę i monitor oraz sam ustawił odpowiednie odświeżanie. Nie mam żadnych problemów z dźwiękiem. Emerge działa, że aż miło; szkoda tylko, że kompilacja trwa wieki ... no, ale jak wrzucę wszystkie najważniejsze biblioteki to mam nadzieję, że potem będzie już troszkę szybciej :).

P.S. Stan sesji (przed sesją): [######63.6%___][7/11]

Wcześniejsze wpisy Nowsze wpisy

Powered by Jogger. Imhotep theme designed by Chris Lin.
XHTML | CSS | RSS, ported by Tomasz Filipek.

Too Cool for Internet Explorer